written by

20/06/2017

Kofeina nie jest składnikiem odżywczym lecz substancją obecną w niektórych produktach spożywczych i działa jako stymulant dla organizmu. Znajduje się w diecie człowieka od wieków. Wytyczne dietetyczne zalecają, by nie rozpoczynać jej spożywania jeśli do tej pory tego nie robimy, w takiej czy innej formie. Umiarkowana konsumpcja kawy (do 2 szklanek dziennie) może być częścią zdrowego stylu życia. U dorosłych, zdrowych osób, picie kawy nie wiąże się z podwyższonym ryzykiem wystąpienia poważnych, przewlekłych chorób. 

A cup of coffee on a tree with scattered coffee beans

Kofeina może spowodować chwilowy wzrost ciśnienia tętniczego krwi, trwający maksymalnie kilka godzin. Nie powoduje chronicznego nadciśnienia czy trwającego dłużej podwyższonego ciśnienia krwi.

Podczas gdy kofeina wypłukuje delikatnie wapń i  lekko obniża jego przyswajanie, dodanie niewielkiej ilości mleka do kawy w łatwy sposób może go uzupełnić. Umiarkowane spożycie kofeiny nie wykazuje podwyższonego ryzyka osteoporozy czy urazów kości.

Wbrew wielu opiniom, kofeina nie ma związku z poziomem nawodnienia naszego organizmu. I choć nie powoduje odwodnienia, ani zaburzenia poziomu elektrolitów, podczas biegunki zaleca się jej unikanie.

W różnym stopniu, nadmierne spożycie kofeiny może spowodować “kawowe drgawki”, niepokój, bezsenność czy przyspieszone tętno. Jednakże są to tylko objawy chwilowe, ponieważ kofeina nie gromadzi się w organizmie.

Uzależnienie od kawy ma charakter nawyku, choć większość “kawoszy” uważa, że jest inaczej. Kofeina nie posiada właściwości uzależniających. Jeśli pijemy regularnie napoje ją zawierające i nagle przestaniemy, możemy odczuwać krótkotrwałe bóle głowy, osłabienie koncentracji, które ustąpią po upływie 1-2 dni.

written by

15/06/2017

Witam po dłuższej przerwie 🙂 Tygodnie ciężkiej, wytężonej pracy nareszcie zaczynają przynosić owoce, z czego się niezmiernie cieszę. Wiele się u mnie dzieje, zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Na szczęście jak najbardziej pozytywnie! Wreszcie… 😉  Nadszedł czas, kiedy w końcu można zacząć robić plany… Wkrótce ruszam z zupełnie nowym projektem, który skrzętnie opracowywałam w ciągu ostatnich miesięcy. Pojawią się również zupełnie nowe, energetyczne  zajęcia. Czeka nas dużo dobrej zabawy 😉 Tymczasem myśl o porządnym wypoczynku nie daje mi spokoju i chyba będę musiała się jej poddać 🙂 Póki co korzystam z dobrodziejstw angielskiej aury, opalałam się już dwa razy w tym roku 😀

FOTO

 

Street Style from Nimbus Themes
Powered by WordPress